środa, 4 listopada 2015

Rozdział IX

 Ważna notatka pod rozdziałem!

Holland's POV

Pozycja w której zasnęłam poprzedniego wieczora stała się bardzo niewygodna, więc chciałam się przekręcić, ale coś blokowało moje ruchy. Wciąż trwając w pół śnie sięgnęłam ręką w stronę nocnej szafki, aby odszukać telefon. Ale moja dłoń natrafiła jedynie na pustkę. Próbowałam się podnieść, ale coś ciężkiego z powrotem pociągnęło mnie w dół. Dopiero, kiedy otworzyłam leniwie oczy i omiotłam wzrokiem pokój zorientowałam się, że coś jest nie tak. Okno znajdowało się po prawej stronie zamiast po lewej, wszędzie były porozrzucane, a chyba najważniejsze było to, że nie byłam nawet w swoim pokoju. Kiedy spojrzałam w dół ujrzałam rękę Dylana na swoim brzuchu. Wtedy zrozumiałam, że jestem u niego w domu, w jego sypialni. Starając się go nie obudzić delikatnie zdjęłam z siebie jego ramię, a następnie odrzuciłam kołdrę, którą byłam szczelnie okryta. Nigdy nie byłam dalej u Dylana niż w jego salonie, więc bardzo mnie ciekawiło jak mieszka, ale nie chciałam być wścibska. Ale jednak nie miałam wyboru, ponieważ musiałam znaleźć łazienkę. W pomieszczeniu, w którym byłam znajdowały się jeszcze jedne drzwi, więc założyłam, że tam jest miejsce, którego szukam. Podeszłam powolnym krokiem do drzwi, a kiedy nacisnęłam na klamkę od razu się otworzyły. Moim oczom ukazała się przestronna łazienka, która była cała wyłożona jasno niebieskimi kafelkami. Na przeciwko drzwi znajdowała ogromna wanna, w której spokojnie z mieściło by się z pięć osób. W lewym rogu znajdowała się toaleta. Po prawej stronie od drzwi znajdowała się biała marmurowa umywalka, a pod nią szafka o tym samym kolorze. Nad nią wisiało szklane okrągłe lustro, a kiedy na nie spojrzałam dotarło do mnie, że nie jestem ubrana w ciuchy z poprzedniego wieczoru. Na sobie miałam białą koszulkę, która sięgała mi do połowy uda i jak się domyśliłam należała do bruneta. Po załatwieniu swoich spraw wyszłam z łazienki w poszukiwaniu jakiś, które mogłabym na siebie włożyć. Mój wzrok padł na krzesło, które stało obok biurka, na którym równo leżały moje po składane ubrania. To było ironiczne, ponieważ rzeczy Dylana były niedbale rzucone obok łóżka. Gdy to zobaczyłam miałam ochotę się za śmiać, ale nie chciałam obudzić chłopaka. Jednak, aby się nie martwił napisałam krótką wiadomość na kartce, którą przykleiłam do lustra w łazience.

Dzięki za przenocowanie
Holland ❤

Jeszcze przed wyjściem rzuciłam ostatnie spojrzenie na Dylana, z którego zsunęła się kołdra, dzięki czemu dokładniej mogłam mu się przyjrzeć. Podeszłam na palcach do łóżka i delikatnie odgarnęłam mu kilka niesfornych kosmyków włosów, które opadły mu na czoło. Nie mogłam się oprzeć i złożyłam szybkiego buziaka na jego czole, ale on nawet nawet się nie obudził. Szybko wyszłam z pokoju w poszukiwaniu wyjścia z domu. Kiedy odeszłam kilka kroków od sypialni Dylana zauważyłam schody, po których cicho zbiegłam. Wylądowałam w salonie z którego była już prosta droga do drzwi wejściowych. Po dotarciu do nich przekręciłam zamek, który blokował mi wyjście. Zdążyłam włożyć buty i wyszłam z domu bruneta.
Dzień zdążył, że już się na dobre rozpocząć, a poranek okazał się wystarczająco ciepły. Miałam wrażenie, że moje stopy unoszą się kilka centymetrów nad ziemią i że nic nie może zepsuć mojego zadziwiająco dobrego humoru. Z każdą kolejną osobą, którą mijałam coraz więcej się uśmiechało. A dopiero po chwili sama się zorientowałam, że sama się uśmiecham. Nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam pod drzwi mojego domu. Delikatnie położyłam dłoń na klamce i nacisnęłam. Na szczęście współpracowały i nie wydały z siebie żadnego dźwięku. Były także otwarte, co oznaczało, że albo Crystal już nie śpi albo poprostu zapomniała je zamknąć. Zdjęłam ze stóp buty, aby nie na robić hałasu i na palcach skierowałam się w stronę schodów. Moją uwagę jednak rozproszyła brunetka, która spała skulona na kanapie. Nie chciałam jednak jej budzić, aby nie zaczęła mnie wypytywać o wczorajszy wieczór. Na palcach stopień po stopniu zaczęłam się kierować ku górze. Jednak coś musiało się zepsuć i w połowie drogi schody zaczęły przeraźliwie skrzypieć. Nie mogłam jednak iść dalej, ponieważ usłyszałam odgłosy dochodzące z dołu z oznaczało, że brunetka się już obudziła. Wiedziałam też, że i tak nic by nie dało gdybym teraz uciekła do swojego pokoju, ponieważ  i tak by mnie znalazła. Czekałam na atak ze strony Crystal i grad pytań, ale nic się nie stało. Po kilku sekundach usłyszałam odgłos włączonego ekspresu do kawy. Myśl o świeżo zaparzonej kawie powoli ściągnęła mnie na dół. Kiedy weszłam do kuchni stała do mnie tyłem oparta o blat. Ubrana była w krótkie spodenki od piżamy i bluzkę na cienkich ramiączkach. Postanowiłam, więc to wykorzystać, aby ją na straszyć. Podeszłam cicho na palcach i kiedy byłam już wystarczająco blisko krzyknęłam jej głośno do ucha. Brunetka wydała z siebie głośny pisk, przez co ja zakryłam uszy.
- Holland czy Ciebie już do reszty powaliło?! - odwróciła się w moją stronę z gniewnym wyrazem twarzy.
- Oj no przepraszam, ale poprostu nie mogłam nie skorzystać z takiej okazji. Żałuj, że nie widziałaś swojej miny - dałam jej przeprosinowego buziaka w policzek i chwyciłam dzbanek z kawą.
- Nie myśl sobie, że się nie zemszczę. Zaczekam, aż nie będziesz się spodziewała  - nie przestraszyły mnie zbytnio mnie jej słowa, ponieważ już kilka razy mi to mówiła i za każdym razem zapominała.
- Jak zobaczę to uwierzę. A tak w ogóle to gdzie wczoraj zniknęłaś? - upiłam niewielki łyk z kubka, który trzymałam w dłoniach.
- No wiesz byłaś tak zajęta flirtowaniem z Dylanem, że nawet nie zauważyłaś kiedy wyszłam. I to raczej ja powinnam Cię spytać gdzie zniknęłaś w nocy, bo w domu na pewno nie byłaś - wiedziałam, że to pytanie w końcu padnie, ale nie wiedziałam do końca jak na nie odpowiedzieć.
- Po pierwsze to nie flirtowaliśmy tylko rozmawialiśmy, a po drugie to byłam u niego - dopiero kiedy wypowiedziałam te słowa na głos dotarł do mnie ich sens.
- Oj Holly zaprzeczasz sama sobie, kiedy w końcu przyznasz, że jesteście razem? - Crystal popatrzyła na mnie pytająco, ale ja nie wiedziałam co powiedzieć.
- Nie jesteśmy razem powtarzam Ci to kolejny raz, a jeśli masz zamiar tak mnie przesłuchiwać to wole iść pod prysznic - wstałam gwałtownie ze stołka barowego starając się nie słuchać protestów brunetki.
Wbiegłam po schodach omijając po kilka schodków, przez co o mało się nie przewróciłam. Weszłam jeszcze do swojej sypialni, aby zabrać jakieś ubrania do przebrania i skierowałam w stronę łazienki. Położyłam wszystkie potrzebne rzeczy na szafkę i odkręciłam wodę, aby ciepła woda zdążyła napłynąć. Próbowałam także pozbyć się resztek makijażu, które zostały po wczorajszym wieczorze, ale nie poszło to zbyt dobrze. Kiedy woda była już odpowiednia weszłam pod strumień, który obmył od razu całe moje ciało.Szybko zdążyłam się wykąpać, ponieważ nie lubiłam za dużo czasu spędzać pod prysznicem. Po wyjściu wytarłam się białym ręcznikiem, który wisiał zaraz przy prysznicu, a potem włożyłam na siebie puchaty szlafrok, ponieważ usłyszałam jak Crys mnie woła. Nie spodziewałam się żadnych gości, więc pomyślałam, że chce o coś zapytać, ale jednak się pomyliłam. Kiedy zeszłam na dól zobaczyłam Dylana, który siedział na kanapie w salonie, ale kiedy tylko mnie zobaczył zerwał się z miejsca jak oparzony. Jego zachowanie wydało mi się dziwnie i miałam wrażenie, że coś się stało.
- Hej Holly wiem, że niedawno się widzieliśmy, ale chciałbym Cię o coś zapytać - zaczął nerwowo przestępować z nogi na nogę.
- Hej Dylan. Możesz pytać o co chcesz, a i dziękuje za przenocowanie - kiedy się uśmiechnęłam on nie odwzajemnił mojego gestu, a jeszcze bardziej tylko zaczął się denerwować.
- Nie ma sprawy... Nie wiedziałem gdzie masz klucze to dlatego nie zabrałem Cię do twojego domu - w tym momencie jakby się zaciął i nie wiedział co dalej powiedzieć.
- Haloo Dylan miałeś mnie o coś zapytać - zaśmiałam się cicho, ale kiedy tylko zobaczyłam poważną minę chłopaka, od razu przestałam.
- Holland czy chciałabyś... umówić się ze mną na prawdziwą randkę? - powoli wypuściłam powietrze, które nieświadomie wstrzymywałam.
Dopiero, kiedy minął pierwszy szok mogłam odpowiedzieć...

__________________________________________________________________
Rozdział dodany z opóźnieniem, ponieważ się nie wyrobiłam i nie miałam pomysłu co mogłabym napisać.
Mam także prośbę do osób, które czytają :)
Pod ostatnim rozdziałem było tylko 3 komentarze, a chciałabym aby było ich więcej, a więc jeżeli pod tym rozdziałem będzie 5 komentarzy (nie wliczając w to moich) wstawię kolejny rozdział :)
Komentarze naprawdę motywują i jest mi przykro, kiedy jest ich tak mało ://
To by było na tyle. Dziękuje za przeczytanie :3
To do następnego ♥

Pamiętajcie o komentarzach!