poniedziałek, 22 lutego 2016

Rozdział XI

Dylan's POV  

- Mogę wiedzieć co wy do cholery wyprawiacie w domu Holland? - starałem się mówić jak najciszej, aby nie obudzić Holland, która spała w moich ramionach.  
- Oglądamy film? - głupkowata odpowiedź Tylera spowodowała, że Crystal zaczęła chichotać.  
- Tyler proszę Cię nie udawaj głupszego niż jesteś. Ja teraz idę położyć Holly do łóżka, a wy doprowadźcie się do porządku - niechętnie wstali z kanapy w poszukiwaniu swoich ubrań. 
Opuściłem salon jak najciszej się dało i zacząłem powoli wchodzić po schodach z rudowłosą, która niczego nieświadoma smacznie sobie spała. Kiedy wreszcie dotarłem na piętro zauważyłem drzwi,które były lekko uchylone, więc miałem nadzieję, że to sypialna dziewczyny. Gdy już stałem pod drzwiami delikatnie popchnąłem je stopą, aby szerzej się otworzyły. Moim oczom ukazał się na pierwszy rzut oka zwyczajny pokój nastolatki. Ściany były pomalowane na przyjemny dla oczu błękitny odcień. Na środku stało ogromne dwuosobe łóżko, które i tak zapewne pomieściłoby o wiele więcej osób. Delikatnie położyłem na nim rudowłosą i przykryłem ją kocem. Zrezygnowałem jednak z przebrania jej, ponieważ bałem się,że może się obudzić. Po lewej stronie od łóżka stało białe biurko na którym leżał otwarty laptop. Nad biurkiem wisiała korkowa tablica do której pinezkami były poprzyczepiane różne zdjęcia. Na jednym z nich Holly stała uśmiechnięta z Crystal, miała również kilka z Tylerem. Znajdowało się tam też kilka biletów na koncert, ale moją uwagę przykuło samotne zdjęcie umieszczone w rogu. Kiedy delikatnie wziąłem je do ręki zauważyłem, że było przecięte równo w połowie. Jednak najbardziej zastanowiło mnie to, że Holland była na nim sama, ale na jej talii widniała ręka i była to na pewno męska. Postanowiłem, że przy najbliższej okazji spytam o to dziewczynę. Przyczepiłem zdjęcie spowrotem na miejsce i starałem się jak najciszej wyjść z pokoju.Gdy wylądowałem z powrotem w salonie był tam tylko Tyler i nigdzie nie widziałem Crystal. Była to jednak idealna okazja, aby go o wszystko wypytać. 
- A więc jak zamierzasz się wytłumaczyć? - usiadłem na fotelu przed Tylerem, abym mógł patrzeć wprost na niego. 
- Ale z czego? - zachowywał się jakby nic się nie stało.  
- No może z tego, że prawie uprawiałeś seks z Crystal - Tyler wciąż pozostawał niewzruszony. 
- Przecież to nic takiego Dylan spokojnie, a tak pyzatym to do niczego nie doszło - mogło się wydawać, że to nic wielkiego, ale to była jednak poważna sprawa.  
-Tyler nie chce Ci mówić co masz robić, ponieważ jesteś już dorosły i mam nadzieję, że od liceum trochę zmądrzałeś.  
- Nie martw się stary jak sam powiedziałeś jestem już dużym chłopcem, a następnym razem wybierzemy lepsze miejsce do tego - jego słowa sprawiły, że o mało co nie zacząłem się dusić. 
- Jak to następnym razem?! - próbowałem uspokoić swój oddech po usłyszeniu jego słów. 
- Jezu żartuje sobie tylko... Być może - chłopak zaczął się głupkowato śmiać i powoli wycofał się z salonu. - Mam nadzieję! - tylko tyle udało mi się krzyknąć zanim usłyszałem dźwięk zamykanych drzwi. 
Jeszcze przez krótką chwilę siedziałem na fotelu Holland, aż w końcu postanowiłem wrócić do siebie. Powoli szedłem chodnikiem w stronę domu,ponieważ nie miałem już ochoty przestawiać auta. Stwierdziłem, że odbiorę je rano i przy okazji zajrzę do Holland. W czasie krótkiego spaceru przypomniałem sobie najlepsze chwile z mojej randki z rudowłosą. Pomimo tego, że ten dzień był bardzo długi mogłem go zaliczyć do jak najbardziej udanych. Dzięki czemu do domu wszedłem z wielkim uśmiechem na ustach. Dopiero, kiedy zamknąłem za sobą drzwi uświadomiłem sobie jak bardzo jestem zmęczony, więc już po chwili byłem w swojej sypialni. W końcu ściągnąłem z siebie ubrania w samych bokserkach rzuciłem się na łóżko. Gdy zapadałem w coraz głębszy sen przed oczami miałem obraz uśmiechniętej Holland, dzięki czemu jeszcze szybciej zasnąłem.

Holland's POV


Czułam jakby w moim pokoju było co najmniej +30 stopni, więc odrzuciłam kołdrę, którą była otulona, ale to nie przyniosło oczekiwanych skutków. Powoli otworzyłam swoje oczy, ale od razu tego pożałowałam, ponieważ moje oczy zaatakowało światło. Niechętnie wstałam z mojego łóżka z zamiarem skorzystania z toalety. Kiedy przechodziłam koło lustra powieszone na ścianę zauważyłam, ze wciąż byłam ubrana w ciuchy z poprzedniego wieczoru. Dopiero, kiedy zaczęłam głębiej nad tym rozmyślać przypomniałam sobie, że to Dylan musiał mnie położyć do łóżka. Gdy byłam już w łazience najpierw dokładnie zmyłam z siebie cały pozostawiony makijaż, a następnie opłukałam twarz zimną wodą. Jednak nie poprzestałam na tym i szybko zrzuciłam z siebie ubrania i weszłam pod prysznic. Jeszcze ciepła woda otuliła moje ciało z każdej strony. Gdy byłam już czysta i zrelaksowana wyszłam spod prysznica. Przy umywalce leżał przygotowany wcześniej już ręcznik, którym się owinęłam. Okryta tylko tym wyszłam z łazienki, aby znaleźć jakieś ubrania, które mogłabym na siebie założyć. W swojej sypialni stanęłam przed dużą biała szafą zastawiając się co włożyć. Nie miałam szczególnych planów na ten dzień, dlatego mój wybór padł na szare dresy i białą bluzeczkę na ramiączkach. Dodatkowo mokre włosy związałam w luźnego koka i zeszłam na dół. Mój brzuch dał o sobie znać, więc od razu skierowałam się do kuchni. Już w progu zauważyłam Crystal, która siedziała na wysokim stołku barowym obrócona do mnie tyłem. Podeszłam do blatu przy którym siedziała i oparłam się o niego łokciami. Brunetka spojrzała na mnie przenikliwym wzrokiem i po chwili szeroko się uśmiechnęła.

- Dzień dobry śpiochu - zaśmiałam się na słowa przyjaciółki, ponieważ to ona z naszej dwójki mogłaby przespać całe życie.
- Ej w porównaniu z tobą to ja prawie w ogóle nie sypiam - Crys próbowała udawać obrażoną, ale obie wiedziałyśmy, że jej się to nie udało.
- Sen jest bardzo dobry i nie próbuj mi wmówić, że tak nie jest. Lepiej opowiadaj jak tam randka z Dylanem - wstałam w momencie, którym dziewczyna wypowiedziała jego imię, ponieważ poczułam jak na moich policzkach pojawiają się rumieńce.
- Całkiem nieźle. Zabrał mnie do takiego uroczego wesołego miasteczka i było bardzo miło - w czasie opowiadania zaczęłam przygotowywać śniadanie dla nas obu.
- Tylko miło? A może tak coś więcej? - brunetka poruszyła znacząco brwiami.
- Tak Crystal tylko miło. Byliśmy dopiero na jednej randce i chyba nie myślisz, że doszło by między nami do czegoś więcej - bardzo dobrze wiedziałam co moja przyjaciółka myśli na ten temat. Zapewne ma nadzieję, że od razu zostaniemy parą, ale ja jeszcze chyba nie byłam na to gotowa.
- No pewnie, że nie tylko uważam, że pasujecie do siebie - chciałam skończyć już temat mojego spotkania z chłopakiem, dlatego postawiłam przed dziewczyną talerz pełen kanapek.
- Już tyle nie gadaj tylko jedz. Ja idę po mój telefon na górę - życzyłam jej jeszcze smacznego i wyszłam z kuchni.
Szybko wbiegłam po schodach na piętro i weszłam do swojej sypialni, aby znaleźć swoją komórkę. Nie chciałam się z nią rozstawać, ponieważ dzisiaj miała zadzwonić moja mama. Kiedy udało mi się ją odnaleźć w równie krótkim czasie wróciłam na parter. Gdy byłam już wystarczająco blisko kuchni usłyszałam przytłumione szepty co oznaczało, że Crystal nie jest sama. Jednak to co zobaczyłam w kuchni przebijało nawet najlepszy scenariusz do komedii. Crys przyczepiona do pleców Dylana nieudolnie starała się zakryć mu usta dłonią, a on sam próbował się wyrwać z jej uścisku. Ta sytuacja wydała mi się tak komiczna, że nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam się śmiać.
- Mogłabym wiedzieć co wy wyprawiacie? - udało mi się wydusić tych kilka słów pomiędzy kolejnymi napadami śmiechu.
- J... Ja zobaczyłam pająka na ziemi i się przestraszyłam - Crystal mówiąc to zeszła z pleców chłopaka i spowrotem stanęła na ziemi.
- Wiesz co Crys spodziewałam się czegoś lepszego, przecież dobrze wiem, że nie boisz się pająków - w końcu udało mi się uspokoić i przestałam się śmiać.
- Wpadłem, żeby zobaczyć co u Ciebie, ale przy okazji przekonać Crystal, aby powiedziała Ci pewną ważną rzecz - brunet w końcu się odezwał, ale to i tak nie wyjaśniło mi tej całej sprawy.
- Crystal masz mi coś do powiedzenia? - skrzyżowałam ręce na piersi i spojrzałam na swoją przyjaciółkę.
- Chyba nie mogę tego ukrywać, ale niech on stąd wyjdzie - Crys wskazała oskarżycielsko palcem na Dylana.
- No dobra poczekam w salonie - chłopak skierował się do wyjścia z kuchni, a kiedy był już przy mnie dał mi szybkiego buziaka w policzek i wyszedł.
- Jejku mów mi wszystko,bo chyba nie wytrzymam - brunetka stała w tym samym miejscu nerwów przygryzając wargę.
- A więc można powiedzieć, że całowałam się z Tylerem - dziewczyna powiedziała to tak cicho, że ledwo co ją usłyszałam.
- Crystal czy ty mówisz poważnie? - w dalszym w ciągu na mnie nie patrzyła, ale ja nie spuszczałam z niej wzroku.
- Tak.
- To wspaniale! Dlaczego od razu mi tego nie powiedziałaś?! - Crys patrzyła na mnie trochę jak na wariatkę, ale ja się tym nie przejęłam i mocno ją przytuliłam.
- Naprawdę aż tak Cię to cieszy? - brunetka chyba myślała, że żartuje, ale ja naprawdę byłam szczęśliwa.
- Od dawna uważałam, że pasowalibyście do siebie z Tylerem -  posłałam dziewczynie ciepły uśmiech na potwierdzenie swoich słów.
- To dlaczego nic wcześniej nie mówiłaś?
- Bo ja w przeciwieństwie do Ciebie nie bawię się w swatkę - Crys nawet nie próbowała zaprzeczać,ponieważ sama dobrze wiedziała jaka jest.
- Niech Ci będzie, a teraz biegnij do swojego księcia - delikatnie trzepnęłam dziewczynę w ramię za to co powiedziała, a w zamian ona pokazała mi język.
Gdy tylko weszłam do salonu od razu rozczuliłam się na widok, który tam zastałam. Dylan leżał na mojej kanapie twarzą wtulony w poduszki, które się tam znajdowały. Chyba czuł się u mnie bardzo swobodnie, a mi to ani trochę nie przeszkadzało. Kiedy ruszyłam w jego stronę chłopak wciąż się nie poruszył. Nie wiedziałam czy tak szybko udało mu się zasnąć czy poprostu tak dobrze udawał. Ale kiedy tylko stanęłam koło miejsca w którym leżał i od razu się przekonałam, że to był jego kolejny podstęp. Brunet momentalnie otworzył oczy i nawet nie wiem, kiedy złapał moje nadgarstki ciągnąc mnie w swoją stronę. Wylądowałam na chłopaku, ale ten szybko jednak zmienił swoją pozycją przez co ja leżałam pod nim. Widziałam jak dokładnie lustruje wzorkiem każdy skrawek mojej twarzy, a ja poczułam jak na moje policzki wpływa rumieniec. Brunet wisiał kilka centymetrów nade mną podpierając się jedynie łokciami, a jego twarz było coraz bliżej mojej. Kiedy czułam już jego gorący oddech na swoich ustach z mojego telefonu zaczął wydobywać się dzwonek. Niechętnie skierowałam swój wzrok na telefon, który trzymałam w dłoni. Na ekranie wyświetliło mi się zdjęcie mojej mamy z podpisem. Przesunęłam palcem po ekranie i przyłożyłam ją do ucha wciąż czując na sobie wzrok chłopaka.
- Hej mamo - starałam się brzmieć jak najbardziej naturalnie.
- Cześć córciu dzwonie, aby Ci powiedzieć, że mam ważna wiadomość i mam nadzieję, że się ucieszysz - starałam się skupić na słowach mojej mamy, ale Dylan skutecznie mnie rozpraszał.
- Też mam taką nadzieję, a więc co takiego się stało? - chłopak nie przejmował się moją rozmową i zaczął składać małe pocałunki na mojej szyi.
- Akurat jestem w San Diego i pomyślałam, że do Ciebie wpadnę. Co ty na to? - robiło mi się coraz bardziej gorąco i było mi coraz trudniej się skupić.
- Ale dzisiaj? - starałam się zbytnio nie reagować na to co robi brunet, ale nie mogłam się mu oprzeć.
- Kończę spotkanie za 20 minut, więcu u Ciebie byłabym za jakieś pół godziny. Chyba, że nie chcesz mnie widzieć.
- Mamo nie żartuj sobie pewnie,że chce. No dobrze to widzimy się za 30 minut - chciałam się jak najszybciej rozłączyć.
- Do zobaczenia córeczko - szybko kliknęłam czerwoną słuchawkę.
Dylan w końcu skończył swoje tortury i tylko leżał opierając swoją głowę na moim brzuchu z uśmiechem wymalowanym na twarzy.
- Powiesz mi kto dzwonił? - chłopak przeczesał palcami swoje włosy, które i tak były już idealnie ułożone.
- I tak wiem, że wszystko słyszałeś, ale to była moja mama, która wpadnie tutaj za pół godziny - chłopakowi nie udało się ukryć swoje zszokowania.

__________________________________________________________________

Łał w końcu rozdział.
Nie mam lepszego wytłumaczenia dlaczego go nie było poprostu nie miałam czasu. 
Nie wiem nawet czy ktoś to jeszcze czyta, ale jeżeli tak to niech zostawi po sobie jakiś ślad :)

 To do nastepnego! ♥






3 komentarze:

  1. masz spiąć dupe i szybko napisać kolejny!
    jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na kolejny! Ciekawe czy mama Holly pozna Dylana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wróciłam na internety, więc dopiero teraz komentuję xD świetny rozdział, zresztą jak każdy poprzedni i masz napisać kolejny! Przy okazji zapraszam w niedzielę na Close To Me a w czwartek na To Hell And Back :)

    OdpowiedzUsuń